Dzieje klubu sportowego opowiedziane skanami starych gazet.
Kategorie: Wszystkie | 1906 | 1907 | 1908 | 1909 | 1910 | 1911 | 1912 | 1913 | 1914 | 1915 | 1917 | 1918 | 1919 | 1920 | 1921 | 1922 | 1923 | 1924 | 1925 | 1926 | 1927 | 1928 | 1929 | 1930 | 1931 | 1932 | 1934 | 1935 | 1936 | 1937 | 1938 | 1939 | 1945 | 1946 | 1947 | 1948 | 1950 | 1952 | 1953 | 1954 | 1955 | 1956 | 1957 | 1958 | 1959 | 1960 | 1961 | 1962 | 1963 | 1965 | 1966 | 1967 | 1969 | 1970 | 1972 | 1975 | 1980 | 1982 | 1983 | 1984 | 1990 | 1999 | 2004 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016
RSS
czwartek, 10 listopada 2016

1921

W kwietniu 1921 Cracovia zaplanowała mecz z drużyną z Ostrawy. Nie spotkało się to jednak ze zrozumieniem. Wielu ludzi wciąż miało w pamięci zbrojne zajęcie przez Czechosłowację Zaolzia w roku 1919. Jak opisuję sprawę Poseł Ewangelicki, tygodnik wydawany w Cieszynie, "ludzie uczciwi i zacni" czekali na Cracovię z bynajmniej nie pokojowymi zamiarami. Zanim jednak do tego doszło piłkarzy Cracovii wysadzono z pociągu i nie pozwolono im kontynuować podróży na Morawy.

Na mecz z drużyną Czechów przyszło Cracovii poczekać pół roku.

Poseł_Ewangelicki_19210402
 
O tej sprawie pisałem już tutaj - zupełnie inny punkt widzenia prezentował poznański Dwutygodnik Sportowy, o czym więcej tu [1].
 
22:50, fortart , 1921
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 23 października 2016

2016

Wymazanie Cracovii z mapy Krakowa - taki oto cel przyświeca nowej inicjatywie Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie. Ogłosił on bowiem sondę z hasłem "Co dalej z Cracovią" proponując zmianę nazwy przystanku Cracovia. Pretekstem do tego jest zlikwidowanie hotelu Cracovia. Widać władze ZIKiTu dawno nie były w tej okolicy, bo hotel, choć nieczynny, jak stał tak stoi, a starania konserwatora zabytków (bo taki właśnie status nadano hotelowi) gwarantują, że stać dalej będzie. Więcej, jak stał od 1912, tak nadal stoi tam najstarszy obiekt nadal używany ligowo w Polsce - stadion Cracovii. Tej właśnie Cracovii, od której nazwę ma i hotel i przystanek, o czym pracownicy ZIKiTu udają, że nie wiedzą. I stadion w całości i klub częściowo są własnością gminy, a władze Krakowa choć owe samorządowe obiekty promować obiecywały, to teraz proponują zastąpić go nazwą państwowego muzeum lub prywatnego kina!
 
Oburzająca, bezsensowna i kosztowna zmiana nazwy. Skandaliczny pokaz buty i braku szacunku do tradycji, do nazwy istniejącej od lat kilkudziesięciu przynajmniej i doskonale kojarzonej i rozpoznawanej wśród krakowian. I do tego jeszcze niepotrzebne podgrzewania podziałów kibicowskich w mieście, bo wielu sympatyków konkurencyjnego towarzystwa sportowego wykorzystało nadarzającą się okazję do zorganizowanego, hurtowego głosowania na złość kibicom Cracovii.
 
Kto widział kiedyś mapę komunikacji w Krakowie, przez ów ZIKiT robioną, ten zdziwiony być nie może - jest na niej stadion Wisły, a stadionów Cracovii, Hutnika czy Garbarni próżno szukać. Teraz zaś nazwa Cracovia zniknąć z tej mapy ma zupełnie.
 
Jest szansa powstrzymać tę inicjatywę - głos może oddać każdy.
Link do głosowania jest tu [1] po prawej, acz jeśli ktoś woli z telefonu, to wygodniej będzie mu głosować tu [2].
 
Zachęcam by walczyć o Cracovię, by informować o głosowaniu rodzinę, znajomych i sympatyków zaprzyjaźnionych klubów. Powiedzmy stanowcze "nie" wymazywaniu Cracovii z mapy, dzieleniu krakowian i brakowi szacunku wobec tradycji!
 
 
(kliknij aby powiększyć)


14:49, fortart , 2016
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 26 września 2016

1920

"Zaprosiliśmy na Śląsk znaną krakowską drużynę "Cracovia" i odwiedziliśmy ją w Krakowie, grając z nią nawet na remis" - opowiadał redakcji Sportowca polski działacz plebiscytowy. Odnotujmy jak wielki sukcesem bywał remis z Cracovią.
 
(kliknij aby powiększyć)

O owym remisie, którym tak chlubili się Górnoślązacy można poczytać tu - [1].


00:33, fortart , 1920
Link Dodaj komentarz »
środa, 03 sierpnia 2016

2016

Szybki konkurs derbowy! Nagroda: książka "Cracovia znaczy Kraków. Historia w Pasy" Tomasza Gawędzkiego ufundowana przez wydawnictwo SQN.

Należy podać:


1. Wynik meczu z 5 sierpnia 2016.

2. Liczbę żółtych kartek jaka w sumie zostanie pokazana w tym spotkaniu.

3. Minutę, w której padnie ostatni gol 192. Świętej Wojny.

 

Czas: do 20:30 w piątek, 5 sierpnia 2016.

Wygrywa osoba, która najtrafniej wytypuje wynik meczu. W razie większej liczby poprawnych odpowiedzi, decyduje jak podanie jak najbliższej prawdzie liczby żółtych kartek (w sumie dla obu drużyn), w razie dalszego remisu decyduje jak najdokładniejsze wytypowanie minuty ostatniego gola (uwzględniamy doliczony czas gry), a jeśli i to nie pomoże to szybkość odpowiedzi lub losowanie.

Odpowiedzi udzielamy w postaci komentarzy na Facebooku lub komentarzy pod tym wpisem na Bloxie (ale po zalogowaniu, nie anonimowych).

 

czk

 

 
 
13:10, fortart , 2016
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 02 sierpnia 2016

2016

Mam dla Was kolejny bonus. Księgarnia LaBotiga.pl, księgarnia wydawnictwa SQN, zaoferowała Czytelnikom tego blogu kod rabatowy na książkę Tomasza Gawędzkiego "Cracovia znaczy Kraków. Historia w Pasy".

Przy składaniu zamówienia należy podać kod rabatowy: HISTORIACRACOVII.

Kod rabatowy dotyczy tej książki i daje rabat 25% czyli 10 zł.

 

la_botiga
 
Link do książki w katalogu księgarni - [1].
 
To już drugi kod rabatowy dla Czytelników blogu, o poprzednim, nadal aktualnym, więcej jest tu - [2]. Jest wybór, jest taniej, nic tylko kupować.
 
23:12, fortart , 2016
Link Dodaj komentarz »

2016

Specjalnie dla Czytelników bloga wydawnictwo SQN zgodziło się udostępnić fragment książki, której premiera przypada jutro czyli 3 sierpnia 2016. Rzecz o derbach Krakowa z 27 czerwca 1920.

=======

Mimo to stadion zapełnił się do ostatniego miejsca, a przed bramą „Parku Cracovii” zostało kilka setek zawiedzionych kibiców. Na trybunach było jak w ulu. Kiedy oczom zgromadzonych ukazały się sylwetki zawodników obu drużyn, stadion niemalże eksplodował! Szaleńcze oklaski, mieszające się z gwizdami – to była muzyka, która 27 czerwca 1920 roku niosła się po ulicach Krakowa.

 
Dość nieoczekiwanie Wisła zaatakowała odważnie od pierwszych minut, jakby chcąc pokazać, że poprzednie zwycięstwo nie było dziełem przypadku. Kilka kombinacji było przeprowadzonych w „żywem tempie”, ale kibice pamiętali głównie z 1913 roku. Wtedy to, broniąc bramki biało- -czerwonych, był jednym z głównych architektów zdobytego wówczas mistrzostwa Galicji, a Pasy nie przegrały wtedy żadnego meczu! Tak więc Wisła napierała, ale bezskutecznie. Cracovia rozkręcała się powoli, dała się rywalom wyszumieć i niepostrzeżenie przejęła inicjatywę. Snujący się do tej pory po boisku Kogut przejął bezpańską piłkę w okolicach środka boiska i popędził na bramkę przeciwnika. Po drodze zaprezentował kilka efektownych „wózków”, po czym uderzył piłkę z taką rotacją, że ta, odbijając się jeszcze od słupka, wpadła do siatki obok zdezorientowanego bramkarza Wisły Szuberta – 0:1! Publiczność wpadła w amok. Gol był fetowany dobrych kilka minut, a Kogut szalał dalej. Znów zainicjował kontratak, wymienił w pełnym gazie szybką „klepkę” z Kałużą i huknął nie do obrony. Wisła była w tym momencie jak bokser po mocnym sierpowym – jeszcze nie doszła do siebie, a już spadł na nią kolejny cios. Pierwsze liczenie – 0:2, Wisła na linach. Gwizdek sędziego Burforda, oznajmiający przerwę, dla wiślaków był jak zbawienie. Cracovia mogła grać dalej, była zawiedziona, że pierwsze 45 minut minęło tak szybko, a zdążyła strzelić tylko dwa gole…
 
Po pauzie Wisła nieco się pozbierała i znów zaatakowała śmielej, czego efektem była zdobyta bramka kontaktowa. Jednak okoliczności, w których padł ten gol, każą wystawić amerykańskiemu arbitrowi najniższą notę z możliwych. Otóż po jednym z wybronionych strzałów Popiel zbierał się z murawy, ale wtedy… dosiadł go Stefan Śliwa! Wiślak usiadł okrakiem na golkiperze Pasów, jak na wygodnym taborecie. „Faul!”, ryknął cały stadion. Burford użył gwizdka, ale jego orzeczenie wprawiło wszystkich w osłupienie, łącznie z zawodnikami Wisły. Amerykanin uznał, że Popiel zbyt długo przetrzymywał piłkę, grając na czas, i… podyktował rzut wolny. Wisła zdobyła bramkę, co podziałało na biało-czerwonych jak płachta na byka. Kałuża ruszył wściekle do przodu, a jego koledzy tylko stali i patrzyli, jak „nawija” po drodze graczy Wisły i posyła „petardę” na bramkę – 1:3. Teraz cała uwaga defensywy Wisły skupiła się na Kałuży, a to stworzyło okazję do ataków skrzydłami. Skrzętnie wykorzystał to Dąbrowski, który przedarł się lewą stroną i zacentrował tak, że Poznański nie mógł nie trafić. 1:4 dla Cracovii, nokaut stał się faktem. Publiczność była zachwycona, zarówno grą, jak i wynikiem. Oczywiście ci, którzy trzymali kciuki za „czerwonych”, wychodzili ze stadionu ze zwieszonymi głowami – tak samo piłkarze Wisły opuszczali murawę. Cracovia pany!

=======

I takie coś znajdziecie w środku na 448 stronach tekstu (plus 8 ze zdjęciami). 110 lat żywej historii, nadto dwa wywiady: z córką Józefa Kałuży prostującą nieco przekłamań o swoim ojcu i Maćkiem Madeją.

 
(kliknij aby powiększyć)

I tradycyjny link do WikiPasów do strony o tym meczu - [1].


22:57, fortart , 2016
Link Dodaj komentarz »
środa, 27 lipca 2016

2016

Garść tzw. blurbów czyli krótkich opinii o książce zamieszczanych na jej okładce.

Historię Cracovii powinien znać każdy kibic. Polecam tę książkę!
Bartosz Kapustka

Znakomicie napisana książka Tomasza Gawędzkiego łączy w sobie rzetelność pracy historycznej i lekkość (a także piękno i finezję) „krakowskiej gry”. Na wielu opisanych tu meczach byłem osobiście i pamiętam dobrze, co i jak – autor zaś pamięta lepiej. Darujcie, ale większej pochwały nie znam.
Jerzy Pilch

Absolutnie oryginalna w pomyśle prezentacja dziejów sekcji piłkarskiej Pasów. Pozwala podumać, potęsknić i westchnąć nad sławą i chwałą „świętej ziemi” przy Kałuży. Gawędzki wiernie trzyma się chronologii, co daje znakomity efekt dramaturgiczny, okraszony anegdotą i – bywa – melancholijnym westchnieniem. Czyta się to świetnie!
Leszek Mazan

Autor wykonał fantastyczną pracę, zebrał świetny materiał. Książka napisana jest z prawdziwym sercem i humorem – kilka razy śmiałem się do łez. Szaleństwo na punkcie Cracovii trwa już ponad sto lat i nie wygląda na to, by miało się ku końcowi.
Maciej Maleńczuk

Jestem pełen uznania dla autora. Napisanie tej książki wymagało wyjątkowej skrupulatności i cierpliwości. Gawędzkiemu udało się przedstawić bogaty zbiór informacji w sposób przystępny i nienużący czytelnika.
Jerzy Łudzik, Przewodniczący Rady Seniorów KS Cracovia

Wielu już pisało o Cracovii. Jedni barwnie, czerpiąc z anegdot, drudzy rzetelnie – sięgając do dokumentów. Gawędzki to połączył i z samych faktów ułożył pasjonującą opowieść. Książkę czyta się świetnie!
Artur Fortuna, blog Historia Cracovii

 
(kliknij aby powiększyć)

Dla dociekliwych: tych blurbów nie widać na fotkach powyżej, bo są zamieszczone na skrzydełkach okładki - można je zobaczyć tu [1].

A ja przypominam o rabacie na tę i inne sportowe książki, o czym więcej tu [2].


01:29, fortart
Link Dodaj komentarz »
piątek, 22 lipca 2016

2016

Ostatnie dwa lata ewidentnie rozpieszczają czytelniczo sympatyków Pasów. Bo oto mamy kolejną książkę o najstarszym z nadal istniejących polskich klubów! Klub Sportowy Cracovia 1906 (czyli stowarzyszenie prowadzące inne niż piłka i męski hokej sekcje) wydało monografię na 110-lecie biało-czerwonych. Tytuł może mylić, powinien raczej brzmieć "Pany 2006-2016" - nie jest to bowiem pełnoprawna monografia. To kontynuacja monografii na stulecie napisanej przez Marka Pampucha i wydanej jako "Pany 1906-2006". Ten sam układ graficzny, te same działy, ten sam klimat, tylko inny opisywany okres - ostatnie 10 lat. Co ciekawe w książce zawarta jest errata do pozycji sprzed dekady. Wydawanie erraty po tylu latach może zaskakiwać, ale jest dowodem troski autorów o rzetelność. Niestety nie dowiemy się kto jest twórcą lub twórcami tego dzieła -  podano jedynie komitet redakcyjny. Co w środku? To co 10 lat temu: "Rok po roku", "Ludzie", "Anegdoty", ... . Imponuje dział "Cracovia w prozie". Warto podkreślić, że nie jest to historia tylko sekcji piłkarskiej, przeciwnie znajdziemy sporo informacji o tym co działo się w innych sekcjach.

Kto nie ma monografii na stulecie - są jeszcze egzemplarze w klubie w bardzo obniżonej cenie, kto ma - to warto nabyć ciąg dalszy. A kupić ją można w siedzibie KS Cracovia 1906 czyli w pawilonie w narożniku Parku Jordana. Cena 40 zł.

Pany_19062016
 
 
O jednej przykrej sprawie muszę napisać. Co do wspomnianej erraty, tu czuję tu lekki niedosyt, a nawet niesmak. W monografii z 2006 znajdziemy bowiem kompletnie zmyślony opis rozgrywek o mistrzostwo klasy A w roku 1936, wraz z wyssanym z palca bilansem bramek (dla dociekliwych: podano, że Cracovia rzekomo rozegrała dwie rundy w czasie trwania jednej, z bilansem 98:18 w 26 meczach, choć naprawdę było to 56:10, spotkań 14, a runda tylko jedna - o czym więcej tu [1]). Moim zdaniem errata ograniczona do jednego zdania "Rozgrywki w okręgu przeprowadzono nieco bardziej skomplikowanym systemem niż opisano" jest dalece niewystarczająca! I bezdyskusyjnie czytelnikom należało się tu zwykłe proste "przepraszamy".
 
Warto w tym miejscu zauważyć, że sytuacja, kiedy 10 lat po wydaniu monografii ukazuje się suplement do niej nie jest nową w historii Cracovii. Tak było w roku 1946. Wydanie z okazji jubileuszu 40-lecia Pasów opisywało tylko ostatnią i to niepełną dekadę uznając, że poprzednie lata przecież już opisano. A to, że po drodze była wojna, to co tam. :)
 
 
 
01:57, fortart , 2016
Link Dodaj komentarz »
sobota, 16 lipca 2016

2016

Z okazji 110-lecia Cracovii i pojawienia się nowej książki Tomasza Gawędzkiego "Cracovia znaczy Kraków" (o której pisałem tu [1]) księgarnia Sendsport.pl przygotowała prezent dla wszystkich czytelników tego blogu. Jest nim rabat 10% na .... cały asortyment księgarni! Jest zatem szansa uzupełnić sportową biblioteczkę.

Przy składaniu zamówienia należy podać kod rabatowy: fortart.

Kod rabatowy fortart dotyczy całej oferty księgarni Sendsport i może zostać użyty wielokrotnie. Kod jest ważny do 30 września 2016.

 

sendsport
 
Adres księgarni jest oczywisty, ale dla wygody: wszystko co o Cracovii w Sendsporcie znajdziecie tu [2].
 
 
 
22:45, fortart
Link Dodaj komentarz »

2016

Wielu już pisało o Cracovii. Jedni barwnie - czerpiąc z anegdot, drudzy rzetelnie - sięgając do dokumentów. Gawędzki to połączył i z samych faktów ułożył pasjonującą opowieść. Czyta się świetnie!

Poproszony o krótką opinię na temat książki "Cracovia znaczy Kraków" Tomasza Gawędzkiego tak właśnie - po przeczytaniu jednej z roboczych wersji - napisałem. Co my tu mamy? To historia sezon po sezonie, mecz po meczu. Nie znajdziecie tu soczystych anegdot wyssanych z nie wiadomo którego palca. To relacje z meczów na podstawie starych gazet. Ale jak to jest napisane! To nie jest monografia, to powieść. Niesamowita literatura faktu. Zachwyca, czasem śmieszy, czasem smuci. Same dzieje Pasów ułożyły tę książkę, a Tomasz Gawędzki oblókł fakty w słowa. Zdecydowanie polecam!

cracovia_front_500px
Książka już w przedsprzedaży np w zaprzyjaźnionej z tym blogiem księgarni Sendsport (dokładnie tu [1]), ale zanim zamówicie warto przeczytać jeszcze to [2].
 
 
 
22:17, fortart , 2016
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 38