Dzieje klubu sportowego opowiedziane skanami starych gazet.
Kategorie: Wszystkie | 1906 | 1907 | 1908 | 1909 | 1910 | 1911 | 1912 | 1913 | 1914 | 1915 | 1917 | 1918 | 1919 | 1920 | 1921 | 1922 | 1923 | 1924 | 1925 | 1926 | 1927 | 1928 | 1929 | 1930 | 1931 | 1932 | 1934 | 1935 | 1936 | 1937 | 1938 | 1939 | 1945 | 1946 | 1947 | 1948 | 1949 | 1950 | 1952 | 1953 | 1954 | 1955 | 1956 | 1957 | 1958 | 1959 | 1960 | 1961 | 1962 | 1963 | 1965 | 1966 | 1967 | 1969 | 1970 | 1972 | 1974 | 1975 | 1978 | 1980 | 1982 | 1983 | 1984 | 1990 | 1999 | 2004 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016
RSS
sobota, 30 stycznia 2010

1966

Tłumy krakowian gromadzą się pod oknami Pałacu Prasy na Wielopolu. To tam wywiesza się agencyjne newsy z wynikami meczów. W sobotę 18 czerwca 1966 jest jednak rekordowo dużo ludzi. Przedostania kolejka drugiej ligi. Pasy grają na wyjeździe z Motorem Lublin. Zwycięstwo 2:0, Cracovia wraca do ekstraklasy. Krakowianie świętują sukces swego klubu.


Jedziemy już dalej jako pierwsza liga. Ano jedziemy.

02:35, fortart , 1966
Link Dodaj komentarz »
środa, 27 stycznia 2010

1909

W Krakowie zaczyna się era bockeya, w planie są zawody bockeyowe Cracovii z drużynami z innych miast.



No niby skąd mieli wiedzieć jak to się pisze? Ktoś gdzieś popatrzył gdzie pewnie jakieś pogrubione h wyszło w druku, przepisali i tak zamiast hockeya wyszedł im bockey.

A co to za hokej był pisałem wcześniej tu [1].

21:49, fortart , 1909
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 24 stycznia 2010

1917

I cóż z tego, że wojna, kopać piłkę się da. Mecz z Cracovią zagrała drużyna komendy Legionów Polskich Piłsudskiego zwana Legią. I wygrała 2:1. Co dziwne nie jest bo rodzinne to zapasy były - z dawnego pierwszego składu Cracovii więcej Pasiaków grało jako legioniści niż jako cracoviacy.

A warszawska prasa (bo tam akurat stacjonowały Legiony Polskie) radośnie obwieściła to spotkanie - meczem o nieoficjalne mistrzostwo Polski. Oczywiście nie zawiadamiając przed meczem o tym krakowian :)



To sprostowanie w IKaCu ukazało się miesiąc po meczu, ale bzdura raz puszczona w obieg życie ma wieczne, do dziś krąży po Warszawie.

A o meczu Cracovia - Legia więcej tu [1].

01:52, fortart , 1917
Link Komentarze (6) »
środa, 20 stycznia 2010

1923

Chyba najbardziej żenujący moment w historii Pasów. Przegrane derby. Białoczerwoni jeszcze tego nie wiedzą, ale może już czują, że za kilka miesięcy po raz pierwszy w historii stracą pozycję nr 1 w Krakowie. I składają protest, bo słupki były nie białe, ale białe z odcieniem niebieskiego!



Cracovia tak naprawdę w swojej ponad stuletniej historii nigdy nie prowadziła działalności, która przynosiłaby jakaś ujmę, jakiś wstyd. - powiedział w dotąd niewyemitowanym filmie dla Discovery TVN Historia prezes stowarzyszenia KS Cracovia Józef Lassota. Fakt, tak było. W zakresie rzeczy ważnych i bardzo ważnych w historii Cracovii nie ma wstydliwych miejsc. Ale ten protest - co z tego, że słuszny -  powodu do dumy nie przynosi. Trzeba było zjeść tę żabę, nawet jeśli była niebieska. Bo była taka sama dla obu stron.

A o feralnym meczu więcej tu [1].

19:58, fortart , 1923
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 17 stycznia 2010

1923

Dziś skan, który mówi jak wielkim szacunkiem darzono Cracovię i jaką rolę pełniła w Polsce. Polski Manchester polskim Atenom.



Jest tu jeszcze jedna rzecz ciekawa. Publiczność kłania się słynnemu zawodnikowi gości, ale i on kłania się kibicom gospodarzy. Może byłoby miej gwizdów,, mniej wyzwisk gdyby i dziś piłkarze miast pokazywać prowokacyjne gesty przed/po/zamiast gola z szacunkiem powitali ludzi, którzy zapłacili by ich oglądać?

A o obu meczach - bo dzień po dniu grano, a rywalem był ŁKS - więcej tu [1] i tu [2].
01:53, fortart , 1923
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 14 stycznia 2010

1919

To pewnie najszybsza kontra na świecie. W siódmej minucie meczu Cracovia zdobywa bramkę, a na odpowiedź Wisły czeka ... 2 sekundy. Dwie! Tak przynajmniej twierdził reporter Ilustrowanego Kuryera Codziennego.


Wygląda na zdrowo przesadzone. I ja bym nie uwierzył gdyby nie dziennikarz Czasu, który potwierdził, że już w 2 sekundy później. A sprawozdawca Nowej Reformy nie zaprzeczył pisząc skromniej natychmiast potem. Można się o tym przekonać tu [1].

No powiedzmy, że liczymy od chwili wznowienia, czy można strzelić bramkę w dwie sekundy?

00:39, fortart , 1919
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 11 stycznia 2010

1924

Dziś każde dziecko wie, że Cracovia jest najstarszym z nadal istniejących nieprzerwanie klubów w Polsce. Oczywiście nie zawsze tak było. I nie chodzi tu tylko o starsze kluby lwowskie, czego dowodzi ostatnia notka na tym skanie z Tygodnika Sportowego z roku 1924.



Rzecz jest tajemnicza, bo Królewska Huta to Chorzów obecnie, a za najstarszy górnośląski klub fusbalu uchodzi założony w 1903 Fusballklub 03 z Raciborza później znany jako SV 03 Ratibor. Być może  Zjednoczenie Graczy powstało w 1901, ale w piłkę zaczęto tam grać później? Tyle, że to żadna sensacja, takich klubów było więcej (Touring Club Łódź- założony 1895, piłka od 1906, Union Łódź - założony 1897, piłka od 1906). Czy Tygodnik Sportowy pomylił się zapominając o łodzianach czy też w piłkę w Królewskiej Hucie grano od 1901? Kto rozwiąże tę zagadkę?

Moją kolekcję starszych od Cracovii polskich klubów można zobaczyć tu [1].

Swoją drogą Zjednoczenie Graczy to nazwa przeurocza później zamieniona na równie sympatyczną: Zjednoczeni Przyjaciele Sportu. Jak ktoś kiedyś ogłosi konkurs na najciekawszą nazwę klubu to to będzie mój głos.
00:46, fortart , 1924
Link Dodaj komentarz »
sobota, 09 stycznia 2010

1910

No bo skąd mogli wiedzieć? To były początki piłki w Warszawie. Przyjechała Cracovia, tłum przybył go Agrykoli. Gospodarze wystawili reprezentację Warszawskiego Koła Sportowego i nazwali ja Varsovią. Nazajutrz Kurier Warszawski obwieścił wynik: Cracovia zwyciężyła 2,5:1.

Skąd te pół bramki? Jak twierdzi Leszek Mazan podano taki wynik z radości, nie do końca wierząc, że gospodarze tak nisko (1:2) przegrali z tak szacownym rywalem. Badacz dziejów Cracovii Marek Pampuch podaje inne, bardziej racjonalne wytłumaczenie: te pół gola to za słupek.

Te dwa i pół do jednego przez dziesięciolecia było legendą opowiadaną sobie przez Pasiaków. Przyznaję się: dopóki nie znalazłem tej notki nie wierzyłem. :)

Więcej o tym meczu tu [1].

00:36, fortart , 1910
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 04 stycznia 2010

1948

Najsłynniejszy mecz w historii Krakowa. I jedyny taki mecz w historii ekstraklasy. Sezon 1948 Cracovia i Wisła zakończyły z identyczną liczbą punktów. Lepszy bilans bezpośrednich spotkań miały Pasy, lepszy bilans bramek Biała Gwiazda, ale - szalenie atrakcyjny dla kibiców - regulamin mówił krótko: baraż. Dodatkowy mecz na neutralnym stadionie. Wybrano stadion trzeciego krakowskiego klubu - Garbarni. 5 grudnia 1948 o 11:00 grająca w osłabionym składzie Cracovia zmierzyła się z Wisłą i pokonała ją 3:1 zostając po raz piąty mistrzem Polski.

Mecz-legenda i można jego skrót zobaczyć na tym oto filmie. A oprócz akcji warto też podziwiać słynny stary stadion Garbarni wyburzony pod budowę hotelu, który stoi teraz jako pustostan.


Jak wieść głosi nagrano cały mecz, ale skasowano taśmy, bo co to tam ważnego jakaś piłka. A że to jedyny taki mecz w historii? Ech..

Dodajmy, że dla garbulek nie był to szczęśliwy sezon. Porażka w ostatniej regularnej kolejce z walczącą o pierwsze miejsce Cracovią dała miastu mecz-legendę, ale Garbarnia spadła wskutek niego z ligi.

Ogromna ilość informacji - relacji, statystyk i ... wywiadów z Wielkich Derbów 1948 została zgromadzona tutaj [1].

10:14, fortart , 1948
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 03 stycznia 2010

1990

Nie zejdziemy na psy - tak głośne teraz hasło, w Krakowie przywołujące pamięć o czasach PRLu, czasach smutnych dla Pasiaków, gdy klub dyskryminowano i niszczono. Hasło, które określa pamięć i wyznacza tożsamość Cracovii. Zgnoili nas, ale nie zeszliśmy na psy, nie zeświniliśmy się ... mówią kibice pięciokrotnego mistrza Polski pamiętający lata spędzone w okręgówce. Dodajmy ... jak inni - bo i o tym pamięta się w Krakowie.

Rok 1990 to w polskiej prasie rok pisania o tym o czym wcześniej pisać nie wolno było. Nadrabiano zaległości, o Katyniu, Kresach, o ciemnych sprawkach PRLu. W taki ton polskich narodowych rozliczeń wpisywał się ten oto artykuł z Tempa.


(kliknij aby powiększyć)

Wersja tekstowa tego pliku jest tutaj [1].

Dziś hasło to wywołuje wiele kontrowersji, młodzi kibole z obu stron Błoń przypisują mu swoje własne chore znaczenia. Wielu ludzi uważa, że z tego powodu nie powinno się tego hasła używać. Ja jednak sądzę, że język i świat kiboli nie powinien być wyznacznikiem tego co wolno. Ja się na to po prostu nie zgadzam.

Sadzę, że starsi kibice Cracovii maja prawo być dumni, że zachowali wartości Cracovii [2] i nie zeszli na psy, a młodsi mają prawo zapewniać, że i oni nie zejdą.

Prawo? To ich psi obowiązek.

01:05, fortart , 1990
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2