Dzieje klubu sportowego opowiedziane skanami starych gazet.
Kategorie: Wszystkie | 1906 | 1907 | 1908 | 1909 | 1910 | 1911 | 1912 | 1913 | 1914 | 1915 | 1917 | 1918 | 1919 | 1920 | 1921 | 1922 | 1923 | 1924 | 1925 | 1926 | 1927 | 1928 | 1929 | 1930 | 1931 | 1932 | 1934 | 1935 | 1936 | 1937 | 1938 | 1939 | 1945 | 1946 | 1947 | 1948 | 1949 | 1950 | 1952 | 1953 | 1954 | 1955 | 1956 | 1957 | 1958 | 1959 | 1960 | 1961 | 1962 | 1963 | 1965 | 1966 | 1967 | 1969 | 1970 | 1972 | 1974 | 1975 | 1978 | 1980 | 1982 | 1983 | 1984 | 1990 | 1999 | 2004 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016
RSS
poniedziałek, 18 kwietnia 2016

1914

Union Berlin (wówczas Union Oberschöneweide) gościł w Krakowie w maju 1914. Pierwszy sobotni mecz prasa oceniała tak: "Union" przyjechał na pewne zwycięstwo, sądząc, że zademonstruje w Krakowie grę wyższej klasy. Biało-czerwoni wykazali jednak wczorajszą grą, że z łatwością oni mogliby być nauczycielami. Przewyższali bowiem swych przeciwników i techniką i tempem i precyzyą kombinacyi. - Pasiacy gładko zwyciężyli gości 5:0, lecz tłumaczono to jeszcze możliwym zmęczeniem gości po podroży.

Drugiego dnia, w niedzielę, działy się rzeczy niezwykłe. Otóż za brutalny faul w trzydziestej minucie arbiter wykluczył jednego z piłkarzy gości (przypomnijmy, że nie było wtedy czerwonych kartek, acz wykluczenie było właśnie czymś takim). I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie postawa jego kolegi, który uznał owo wyrzucenie z boiska za niesprawiedliwe i .. sam zszedł z niego. Mimo to do przerwy było tylko 1:0 dla krakowian po golu z karnego. Po przerwie obrażony gracz postanowił .. wrócić i grać dalej. Chyba jednak lepiej by zrobił by został w szatni, bo w drugiej połowie Pasy strzeliły sześć bramek i mecz zakończył się wynikiem 7:0. Co prasa skwitowała krótko: "polscy footbaliści tak bardzo nie mają się czego uczyć w Berlinie" .

Nowa_Reforma_nr_185_z_18_maja_1914_foto_2a
O smutnej historii z tego meczu pisałem już wcześniej tu [1]. A relacje z soboty i niedzieli można poczytać odpowiednio tu [2] i tu [3].
 

 

00:44, fortart , 1914
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 13 marca 2016

2016

O historii pojedynków Cracovii z Legią opowiedziałam dziennikarzowi TVN24, a efekt można poczytać tu [1].
 
(kliknij aby powiększyć)
 


01:38, fortart , 2016
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 29 lutego 2016

1930

W sobotę wiedeński Sport-Club pobił krakowską Makkabi, w niedzielę Cracovia pokonała Wisłę, a w poniedziałek Sport-Club. W dość rezerwowym składzie. "Gracze rezerwowi spisali się dobrze, a głównie Czarnik, na którego stały awans do pierwszej drużyny niedługo zapewne czekać będziemy." zanotował reporter. Tak się stało, Henryk Czarnik jeszcze w tym samym roku zadebiutował w ekstraklasie zostając tym samym wraz z Pasami mistrzem Polski. Ten piłkarz i hokeista (w tej drugiej dyscyplinie również mistrz Polski, a nadto reprezentant kraju) zapisał piękną kartę w czasie wojny, a po niej został prezesem Legii Warszawa. Warto go wspomnieć dziś, 29 lutego, z jednego powodu - jak ustalił Andrzej Potocki - Czarnik pozostaje jedynym polskim ligowcem z datą śmierci w ów dodatkowy dzień roku.
 
(kliknij aby powiększyć)

Nieco więcej o meczu z wiedeńczykami tu [1], a o Henryku Czarniku tu [2] i tu przede wszystkim tu [3].


23:59, fortart
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 19 stycznia 2016

1929

Ludwik Gintel w Cracovii grał od 1916. W pierwszym z udziałem Cracovii sezonie ekstraklasy czyli  w roku 1928 został królem strzelców. Sezon 1929 był jednak sezonem już bez niego (choć powrócił rok później). W niedzielę 18 sierpnia 1929 brał ślub, zaledwie pół godziny przed meczem Cracovii. Jako ślubny prezent zażyczył sobie zwycięstwa Pasiaków. Koledzy z drużyny mu to obiecali i słowa dotrzymali. I to jak! Cracovia - Łódzki klub Sportowy 8:0.

Choć Cracovia wygrywała i wyżej, nawet w Mistrzostwach Polski, to jednak nie tych ligowych. To najwyższe zwycięstwo w ekstraklasie, wyrównane zresztą parę miesięcy później.

 

Przegl_Sportowy_nr_52_z_24_sierpnia_1929_f

Więcej o Gintlu tu [1], a o meczu z ŁKSem tu [2].

 

18:54, fortart , 1929
Link Dodaj komentarz »
środa, 23 grudnia 2015

1920

Jedno z ostatnich spotkań sezonu 1932. Pasy idą po mistrzostwo, tuż za nimi Pogoń Lwów i Warta Poznań. 23 października, Cracovia podejmuje warciarzy. Cracovia przegrywa 0-1 po golu w 86 minucie. Wydaje się, że jest już po mistrzostwie. Jest jednak jeden aspekt. Spotkanie na takim poziomie powierzono sędziemu, który nie sędziował jeszcze w tym sezonie meczów innych niż towarzyskie. Nie wyszło najlepiej. A już na pewno nie w ocenie krakowskich kibiców. Oddając głos reporterowi Przeglądu Sportowego: "Jeszcze kilka minut i kończy się część oficjalna, a zaczyna druga, której dotychczas nie znamy jeszcze w historji sportu krakowskiego. Po gwizdku sędziego wpada na boisko tysięczny tłum i rzuca się na arbitra, który w ucieczce szuka ratunku przed rozbestwionemi pięściami. Gdy w obronie sędziego stają gracze Cracovii i Warty, tłum nie oszczędza ich również, okładając sędziego, jak i jego obrońców. W efekcie omdlałego Fontowicza wnoszą do szatni, kilku innych graczy zostało pobitych."

 IKC_nr_296_z_25_padziernika_1932_f

Cracovia dała jednak radę, a rywale nie. Tytuł Mistrza Polski AD 1932 należał do niej.

O meczu więcej w encyklopedii Cracovii czyli tu [1].

 

22:49, fortart , 1932
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 24 listopada 2015

2015

Rok 2015 to rok wyjątkowo obfity w publikacje książkowe dotyczące Cracovii. I nadal obdarza nas nowymi pozycjami. Oto bowiem na rynku lada dzień ukaże się niezwykła książka "Pasiaste serce Wspomnienia starego piłkarza" Zygmunta Chruścińskiego. Autor to piłkarz Cracovii w latach 1920-1935, który razem z nią zdobył trzykrotnie tytuł Mistrza Polski, raz srebro i raz brąz. To także reprezentant Polski w latach 1924-1935. Wspomnienia nigdy nie ukazały się jako książka, choć można je było poczytać w druku. Ukazywały się bowiem w prasie w odcinkach na przełomie lat 40-tych i 50-tych. Po ponad 60 latach udało się doprowadzić do ich wydania i samo to już budzić musi szacunek.

Krótka notka o książce piórem Jacka Chruścińskiego, wnuka piłkarza:
Cud nad Wisłą, a w zasadzie przy Kałuży... Po wielu miesiącach starań ukazał się drukiem pamiętnik mojego dziadka, Zygmunta Chruścińskiego – Pasiaste Serce. Wspomnienia starego piłkarza. To uczta dla koneserów – wspomnienia mojego dziadka okraszone mnóstwem pięknych, archiwalnych zdjęć, wycinków i cytatów. Piękny język, unikalne fotografie i wspomnienia oraz wiele innych niespodzianek. Zamiast wstępu i zakończenia dwa moje krótkie opowiadania dotyczące Zygmusia Chruścińskiego, piłkarza Cracovii i reprezentanta Polski, kapitana reprezentacji narodowej, a po wojnie dziennikarza „Echa Krakowa”, założyciela i pierwszego redaktora naczelnego „Piłkarza”, prekursora „Tempa”.

PasiasteserceWspomnieniastaregopilkarza

O Zygmuncie Chruścińskim przeczytać można na WikiPasach - [1], a samą książkę można zamówić w przedsprzedaży w zaprzyjaźnionej z tym blogiem księgarni Sendsport czyli tu [2].

 
23:18, fortart , 2015
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 29 października 2015

1947

Już w roku 1923 biało-czerwoni gościli w Sosnowcu. Była to jednak druga drużyna, a jej gospodarzem meczu był Sosnowicki Klub Sportowy. II wojna światowa wywołała spore zmiany również na sportowej mapie Polski - Cracovia, choć wcale tego nie pragnęła została najstarszym z istniejących polskich klubów, a w Sosnowcu w 1945 powstał Robotniczy Klub Sportowy, który szybko zmienił nazwę na RKU. Dziwny ten skrót to nazwa patrona - wojskowej Rejonowej Komendy Uzupełnień. Zanim RKU stała się Stalą, a potem Zagłębiem, miała okazję gościć Cracovię. Doszło do tego podczas rozgrywek II grupy Mistrzostw Polski. Było to coś na kształt ekstraklasy, gdzie w trzech grupach grało 28 klubów - po 1-3 najlepszych z wszystkich okręgów i podokregów. Stawką tych rozgrywek było oczywiście mistrzostwo Polski, jak również gra w ekstraklasie w roku następnym. Przyjęło się rozgrywek tych nie traktować jak ekstraklasy i nie wliczać do jej statystyk, choć trudno powiedzieć dlaczego, skoro i spaść można było i utrzymać się (początkowo tylko po 3 zespoły w każdej grupie).
 
30 marca w Krakowie zanotowano remis 2:2, a 13 lipca w Sosnowcu rzadko widziany tam tłum widzów ściągnął na trybuny. "Drużyna krakowska była tym magnesem, który ściągnął te tłumy na boisko" napisał reporter Startu.
 
Po 90 minutach 1:1, a ten (albo i inny) punkt był tym, którego zabrakło Cracovii do pierwszego miejsca i awansu do finału mistrzostw Polski, co stało się udziałem AKSu Chorzów.
 
(kliknij aby powiększyć)

Nieco więcej o meczu tu [1].
 
A wszystkim mieszkańcom Krakowa życzę, by jutro w gazetach przeczytali dokładnie to samo co sto derbów temu.



00:37, fortart , 1947
Link Dodaj komentarz »
sobota, 17 października 2015

1920

Pierwsze towarzyskie derby rezerw odnotowano już w roku 1910 (zwyciężyły, rzecz jasna, Pasy). W oficjalnych rozgrywkach Cracovia II i Wisła II mogły spotkać już w czasach Galicji, ale drużyna Towarzystwa Sportowego nie wzięła udziału w rozgrywkach mistrzostw II klasy w 1913. Na ligową potyczkę obu rezerw przyszło zatem poczekać aż do roku 1920, gdy wystartowały rozgrywki m.in. krakowskiej klasy B. 1 maja 1920 oba zespoły spotkały się na stadionie Cracovii, choć gospodarzem była Wisła. Stało się tak dlatego, że TS nie dysponowało wówczas własnym obiektem i korzystało z gościnności KS.

Jak zanotował reporter IKC momentami "uzyskała drużyna Wisły znaczącą przewagę, której skutkiem ospałości swych graczy i nieumiejętności w strzelaniu wyzyskać nie potrafiła". Po pasiastej stronie też dużo lepiej nie było - na pochwałę zasłużyło trzech zawodników reprezentujących solidny poziom. Reszta "zawiodła w grze zupełności". 
 
Cracovia II dwa, Wisła II zero.
 

IKC_19200504_foto_2

Drużyna rezerw wygrała też i rewanż, a potem całą ligę w mistrzowskim stylu - zwyciężając we wszystkich meczach.

Nieco więcej o wspomnianym spotkaniu tu - [1].
 
23:37, fortart , 1920
Link Dodaj komentarz »
środa, 30 września 2015

1948

W Domu Zwierzynieckim czyli mieszczącym się przy ul. Królowej Jadwigi 41 oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa trwają ostatnie dni wystawy "Wielka (i mała) historia Wielkiej Łąki". Ekspozycja poświęcona jest historii Błoń i ich najbliższej okolicy. Fani Cracovii znajdą tam kilka zdjęć ze starych meczów rozgrywanych na torze wyścigowym, stadionie zlotowym na Błoniach i na stadionie Pasów. Szalenie ciekawe są też stare mapy i plany, w tym np projekty zabudowy Błoń, w tym terenów Cracovii. Tak, tak, byli tacy co planowali zlikwidować stadion Pasów!

Dla mnie interesujące było odkrycie, gdzie naprawdę znajdował się stadion Jutrzenki - ze starych planów wynika, że wcale nie był to teren obecnego stadionu Wisły (jak twierdzi np wydawałoby się najbardziej kompetentna w tej sprawie encyklopedia tego klubu czyli strona historiawisly.pl), ale obszar po przeciwnej stronie ulicy, obecnie włączony do Parku Jordana (boisko było umieszczone skośnie w narożniku obecnego parku)!

Wystawa niedługo się kończy, zachęcam zatem by się pospieszyć - czas do 18 października.

wielkalakawww1

Więcej o wystawie w Domu Zwierzynieckim tu [1].

 
13:45, fortart
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 08 września 2015

1948

Bułgaria-Polska, 4 kwietnia 1948, Sofia. Dziwaczny turniej bałkańsko-środkowoeuropejski zwany też turniejem słowiańskim.
Bułgaria w 17-tej minucie pierwsza zdobywa bramkę, ale w 22-giej Polska wyrównuje. To Tadeusz Parpan, zawodnik Cracovii "dalekim ostrym strzałem" umieszcza piłkę w siatce. 1-1 i tak już zostało.

Zostało jeszcze coś. Na długie lata gol ten był ostatnim zdobytym przez piłkarza Cracovii dla narodowych barw. Na 67 długich lat dokładnie.

Pikarz_nr_05_z_6_kwietnia_1948_f

Przepraszam za słabą jakość fotki, ale tylko taką mam.

A wpis ten dedykuję Bartoszowi Kapustce, który wczoraj 7 kwietnia 2015 został pięćdziesiątym czwartym graczem Cracovii reprezentującym Polskę. Był to dwieście pięćdziesiąty drugi występ Pasiaka w reprezentacji naszego kraju. Kapustka został także dziesiątym zawodnikiem Pasów, który zdobył bramkę dla kadry. Była to dwudziesta bramka strzelona przez piłkarza Cracovii. I pierwsza zdobyta w meczu "o punkty" czyli innym niż spotkanie towarzyskie.
 
A niektórzy Czytelnicy już pewnie zauważyli, że w 1948 osiem miesięcy po golu Parpana Cracovia założyła mistrzowską koronę. Obecna liga też kończy się za osiem miesięcy. ;) Czego sobie i Wam ...
 
PS. Wszystkie dane w tym wpisie dotyczą pierwszej seniorskiej reprezentacji Polski.
 
20:52, fortart , 1948
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 40