Dzieje klubu sportowego opowiedziane skanami starych gazet.
Kategorie: Wszystkie | 1906 | 1907 | 1908 | 1909 | 1910 | 1911 | 1912 | 1913 | 1914 | 1915 | 1917 | 1918 | 1919 | 1920 | 1921 | 1922 | 1923 | 1924 | 1925 | 1926 | 1927 | 1928 | 1929 | 1930 | 1931 | 1932 | 1934 | 1935 | 1936 | 1937 | 1938 | 1939 | 1945 | 1946 | 1947 | 1948 | 1949 | 1950 | 1952 | 1953 | 1954 | 1955 | 1956 | 1957 | 1958 | 1959 | 1960 | 1961 | 1962 | 1963 | 1965 | 1966 | 1967 | 1969 | 1970 | 1972 | 1974 | 1975 | 1978 | 1980 | 1982 | 1983 | 1984 | 1990 | 1999 | 2004 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016
RSS

1959

wtorek, 22 maja 2012
1959

Powrót do ligi nie okazał się być powrotem tryumfalnym. To już nie były czasy Wielkiej Cracovii, to był czas walki o utrzymanie. W 1958 udało się o włos w ostatniej kolejce, zwanej kolejką cudów. Niektórzy, specjalnie zaś fani Odry z Opola, do dziś pamiętają także Pasom ten sezon i wybaczyć nie chcą choć to nie Pasy były odpowiedzialne za dziwne wyniki. Cracovia w ostatniej kolejce grała ze Stalą Sosnowiec, dziś znaną jako Zagłębie. To był beznadziejny zespół, zajmował ostatnią lokatę po zdobyciu - uwaga - sześciu punktów w całym sezonie. Nawet Pasy miały ich trzy razy więcej. Do cudu w Sosnowcu nie doszło, Cracovia rozniosła gospodarzy 4:1. Swój mecz z mająca wciąż szanse na mistrza Polonią Bytom przegrała Odra (wówczas Budowali Opole). Nieoczekiwane wyniki padły natomiast na dwóch innych boiskach, Lechia pokonała Legię, a inny warszawski klub Gwardia przegrała u siebie z też milicyjną wówczas Polonią Bydgoszcz. To wystarczyło by opolanie spadli. Tak to bywa, inni zawinili, a Pasom się obrywa.

Rok 1959 oznaczał dla fanów Cracovii powtórkę z horroru. Znów sprawa utrzymania miała przesądzić się w ostatniej kolejce.

Nim o tym meczu wspomnimy opiszmy mecz przedostatni. W Święto Zmarłych, w niedzielę 1 listopada, Cracovia pojechała do Szczecina do Pogoni. To był właśnie rywal w walce o utrzymanie. Cracovia miała punkt przewagi, ten mecz mógł zarówno dać  utrzymanie jak i skończyć się odwróceniem ról. "Najważniejszy mecz niedzieli" jak pisała prasa przyniósł bezbramkowy remis i utrzymanie status quo. Przed ostatnią kolejką końcówka tabeli wyglądała tak (kolejno mecze, punkty i bramki).
  1. Cracovia       21 17 29-41
  2. ---------------------------------------
  3. Pogoń Szczecin 21 16 24-40

Ostatni w tabeli był Górnik Radlin, który z 7 punktami dawno już był zdegradowany.

Mecz o wszystko miał miejsce 15 listopada. Niestety tym razem rywalem nie był już klub ostatni w tabeli, a pierwszy. Jednak Górnik Zabrze, bo o nim mowa, gdy przyjeżdżał do Krakowa był już pewnym mistrzem Polski i to dawało Pasom nadzieję, że jednak nie będzie miał o co walczyć. Do meczu podchodzono ze względnym spokojem, wynik ze Szczecina przyjęto optymistycznie, sądzono, że uda się defensywnie grając wywalczyć punkt. To w zasadzie wystarczało, bo raczej trudno było sobie wyobrazić by Pogoń wygrała i to jeszcze tak wysoko by odrobić stratę bramkową. Na Pomorzu nastroje były zatem odmienne "Nie znamy cudownego sposoby na pokonanie Legii" mówili w wywiadach szczecinianie. Nie była to prawda.

30 000 kibiców przybyło na stadion zobaczyć mecz Cracovii z Górnikiem. I powiedzmy sobie szczerze Pasiacy zagrali świetnie. "Biało-czerwoni zagrali z rzadko spotykaną na naszych boiskach ambicją" pisała prasa. Zaskoczenie przeciwnika, wybicie go z rytmu, świetna ofensywna taktyka. I gol dla Górnika w 33 minucie, jedyny gol tego spotkania.

Ale degradacja dokonała się nie w Krakowie, a w Warszawie. "Cud" pisano w prasie, a jeszcze podczas meczu warszawscy kibice komentowali, że na stadionie CWKS zakwitła lipa. Pogoń bowiem pokonała kompletnie bierną Legię 4:0. Zupełnym przypadkiem dokładnie taki wynik był potrzebny szczecinianom na wypadek remisu Cracovii.

Krakowska prasa kipiała z oburzenia, ale nikt w PZPNie walczyć o Cracovię, i to przeciw Legii, nie zamierzał i trzeci spadek stał się faktem.



O tamtym meczu więcej w encyklopedii Cracovii czyli tu [1].

Tę niedzielę i postawę obu klubów fani Cracovii zapamiętali i gdy w sezonie 2006/07 Cracovia spuszczała Pogoń z ligi pisali krótko "Bóg wybacza, Cracovia nigdy". Jeszcze tylko Legia ...

00:29, fortart , 1959
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 11 grudnia 2011
1959

Legia - Cracovia, remis, ale to biało-czerwonych gra zyskała uznanie . Cracovia "grała doskonale w liniach defensywnych, a i w ataku operowała bardziej zdecydowanie (...) aniżeli przeciwnik" - nie mógł się nachwalić Pasów reporter Przeglądu Sportowego.


Cały artykuł przejrzeć można tu klikając [1], choć zwolenników innych przeglądarek niż IE czeka rozczarowanie. Strona WikiPasów o meczu zaś tu jest [2].

12:18, fortart , 1959
Link Dodaj komentarz »